SESJA NARZECZEŃSKA – JAK WYGLĄDA?

Sesja narzeczeńska – jak wygląda? Poniżej przedstawiamy Wam rozmowę z Agatą, która opisuje wrażenie po sesji narzeczeńskiej, która miała miejsce w październiku 2017 roku.

W obecnych czasach przygotowania do ślubu wiążą się z wieloma przygotowaniami.  Naszym zadaniem było wykonanie zdjęć Agaty i Marcina, ale niektóre z nich miały być… Zakryte! Taki był zamysł tej sesji. Przygotowywaliśmy się do niej długo, ale ostateczny efekt był tego warty.

 

MAGATI.PL – ZACZNIJMY OD POCZĄTKU… CZY OPOWIESZ NAM O SWOICH ZARĘCZYNACH? BYŁAŚ ZASKOCZONA?

AGATA – Nasze zaręczyny miały miejsce na wakacjach. We wrześniu 2016 wyruszyliśmy w podróż do Włoch. Była to wycieczka samodzielnie przez nas zaplanowana. Jechaliśmy samochodem, dzięki czemu mieliśmy dużą swobodę z wyborem miejsc, które chcieliśmy zwiedzić. Zaczęliśmy od Wenecji i też tam Marcin mi się oświadczył! Po prostu siedząc i odpoczywając po spacerze, dał mi kłódkę, abym przywiesiła ją w specjalnie przeznaczonym do tego miejscu, tym samym zostawiając część nas w Wenecji. Na jednej stronie kłódki były napisane nasze imiona, a na drugiej… NARZECZENI! Gdy to przeczytałam zareagowałam chichotem – nie do końca wierząc w to co się dzieje! Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Rozmawialiśmy już wcześniej o naszej wspólnej przyszłości, jednak ta sytuacja i tak mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że akurat na tym wyjeździe mi się oświadczy! Ale dzięki temu, te wakacje nazywamy teraz naszą podróżą przedślubną, bo cały wyjazd „żyliśmy” jeszcze zaręczynami i rozmawialiśmy o ślubie i weselu. A magii temu wszystkiemu dodawał fakt, że nikomu przez cały pobyt nie powiedzieliśmy o tym co się wydarzyło. Było to tylko nasze.

MAGATI.PL – OD CZEGO ZACZĘLIŚCIE PRZYGOTOWANIA ŚLUBNE?

AGATA – Po powrocie z wakacji i poinformowaniu naszych bliskich, rozpoczęliśmy na spokojnie planować ślub. Zależało nam przede wszystkim, aby jak najszybciej zarezerwować salę, kamerzystę, fotografa oraz DJ. W zasadzie poszło nam dość sprawnie. Na salę, którą wybraliśmy trafiliśmy trochę z przypadku, ale już pierwsza wizyta tam wzruszyła mnie i od razu narodziła się wizja ślubu właśnie w tym miejscu. DJ i kamerzystę mamy z polecenia znajomych. Z fotografem było najciężej. Zależało nam na naturalnych zdjęciach, luźnej atmosferze oraz ujęciem detali podczas ślubu i wesela. Na ten wybór poświęciliśmy zdecydowanie najwięcej czasu.

 

MAGATI.PL – KIEDY ZACZĘŁAŚ MYŚLEĆ, ŻE MIŁO BY BYŁO MIEĆ TEŻ SESJĘ NARZECZEŃSKĄ?

AGATA – Szczerze? Ja od początku ją chciałam mieć! Jednak, jak to większość mężczyzn, tak i mój narzeczony nie wykazywał większego entuzjazmu. Faceci myślą, że to nudne i na siłę. Obawiają się pozowania i sztucznego uśmiechu, ale dużo czasu nie minęło i spotkaliśmy Was. Na szczęście! Od razu poczuliśmy wspólną nić porozumienia oraz pełną swobodę. Dzięki czemu namówienie Marcina na zdjęcia narzeczeńskie było znacznie łatwiejsze.

 

MAGATI.PL – CZY PO WŁASNEJ SESJI NARZECZEŃSKIEJ BĘDZIESZ POLECAŁA JE INNYM PAROM?

AGATA – Tak, oczywiście. Uważam, że to wspaniała pamiątka! W dzisiejszych czasach pary mają wiele zdjęć robionych telefonem czy zwykłym aparatem. Tak jak i my. Natomiast zdjęcie tworzone we współpracy z osobami, które się na tym znają i wiedzą co robią, to coś zupełnie innego. Profesjonalny sprzęt, wyłapywanie ostrości na detale, bez sztucznego wpatrywania się w obiektyw. Naprawdę widać ogromną różnicę. Poza tym, warto też zaznaczyć, że narzeczeństwo to specyficzny czas. Jest to okres, kiedy przygotowujemy się do ślubu, marzymy o tym dniu, myślimy o tym jak to będzie być żoną/mężem. Są w nas zupełnie inne uczucia niż po ślubie. Warto je uwiecznić na fotografii. Dodatkowym atutem sesji narzeczeńskiej jest możliwość bliższego poznania naszego fotografa/fotografów. Nie ma co ukrywać, że niektórzy nie czują się swobodnie przed obiektywem, stresuje ich to – dlatego lepiej przełamać pierwsze lody przed dniem, w którym ma się ślub i wesele. Uważam, że sesja narzeczeńska jest idealna na miły początek znajomości.

 

MAGATI.PL – SESJA NARZECZEŃSKA BEZ POKAZYWANIA TWARZY… TO DOPIERO ZADANIE! MOŻE OPOWIESZ NAM SKĄD TEN POMYSŁ?

AGATA – Niezłe zadanie Wam daliśmy, co? Pomysł narodził się w momencie podjęcia decyzji o pisaniu gościnnie na bloga ślubnego Nasze Ślubne Opowieści. Chciałam swoje posty urozmaicić zdjęciami, a niekoniecznie zależało mi pokazywaniu nas w pełnej okazałości… Dlatego podjęliśmy decyzję i próbę zrobienia takich zdjęć. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak one wyszły!

MAGATI.PL – CZY POZA ZDJĘCIAMI, GDZIE WASZE TWARZE NIE SĄ W PEŁNI WIDOCZNE, MACIE TEŻ FOTOGRAFIE, NA KTÓRYCH WAS WIDAĆ?

AGATA – Tak, oczywiście. Zdjęcia tworzyliśmy na potrzeby bloga, jak również do naszego prywatnego albumu. Otrzymaliśmy ich od Was mnóstwo, więc wybór mamy ogromny. Cieszę się, że wspólny cel został osiągnięty i, że nasze fotografie można podzielić na dwie kategorie.

 

MAGATI.PL – CZY PRZYGOTOWYWAŁAŚ SIĘ DO SESJI NARZECZEŃSKIEJ JAKOŚ SZCZEGÓLNIE? CZY PRZEJRZAŁAŚ INTERNET W POSZUKIWANIU INSPIRACJI?

AGATA – Tak naprawdę to ja od dawna, nawet przed zaręczynami, uwielbiałam oglądać fotografie narzeczeńskie i ślubne. Bardzo lubię zdjęcia, gdzie widać uczucia, miłość, siłę zakochanych, bliskość i radość, więc gdy zapadła decyzja o sesji – miałam wizję jak ona ma wyglądać i jakie efekty mają być uzyskane. Na szczęście nie tylko ja miałam takie wizje. Wy – nasi fotografowie – też mieliście wiele pomysłów, a niektóre mnie bardzo pozytywnie zaskoczyły. Wiedzieliście gdzie będziemy robić zdjęcia narzeczeńskie i byliście przygotowani do tego. Generalnie podobało mi się to, że wymienialiśmy się pomysłami. Mogliśmy śmiało powiedzieć co nam się podoba, a co nie, na czym nam zależy, a czego nie chcemy.

 

MAGATI.PL – CZY JEST COŚ NA CO WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZED SESJĄ NARZECZEŃSKĄ?

AGATA – Ubiór. Nie chcieliśmy, aby nasze ciuchy rzucały się w oczy, bo miały być tylko tłem, uzupełnieniem. Uważam, że to istotne przy tego rodzaju fotografiach. Najważniejsze wg mnie podczas sesji są swobodne gesty i uczucie, które nas łączy. Cieszę się bardzo, że zostało to rewelacyjnie uwiecznione.

 

MAGATI.PL – PODCZAS ROBIENIA ZDJĘĆ KILKUKROTNIE WAS FILMOWALIŚMY, ABY MÓC POTEM ZROBIĆ BACKSTAGE. CO O TYM MYŚLISZ?

AGATA – Do póki nie zobaczyłam naszego backstage’a z tego dnia – nie wiedziałam co o tym myśleć, bo nie wiedziałam w jaki sposób w ogóle będzie można to zmontować… A jak już zobaczyłam Wasz krótki film i obejrzałam ponad sto razy to uważam, że jest to świetne dopełnienie całej sesji narzeczeńskiej, a także każdej innej. Dodatkowo mam pewność, że naprawdę warto mieć kamerzystę w dniu ślubu. Fotografie pięknie zatrzymują chwile, ale wspaniale jest też móc zobaczyć to wszystko jeszcze raz na dużym ekranie.

 

MAGATI.PL – CZY PODOBAŁA CI SIĘ NASZA WSPÓŁPRACA? JAK JĄ OCENIASZ?

AGATA – Żałuję, że tego dnia nie mieliśmy więcej czasu, bo współpraca bardzo mi się podobała. Marcin czuł się swobodnie, a i nam wszystkim dopisywał humor. Powiem szczerze, że nie mogłam się doczekać efektów. Chciałam jak najszybciej dostać wiadomość z informacją, że zdjęcia są gotowe, dlatego cieszę się, że aż tak długo nie musiałam na nie czekać. Podobała mi się atmosfera. Naprawdę czułam się jak ze starymi, dobrymi znajomymi. Było wesoło, chwilami poważniej, rozmowa toczyła się właściwie cały czas, były też przerwy na herbatę i coś do jedzenia. Czas przeleciał nam błyskawicznie! Aż za szybko, chcę więcej!

 

***

 

Drodzy Panowie! Nasz apel kierujemy głównie do Was!

Sesja narzeczeńska nie jest czymś naturalnym, szczególnie dla mężczyzn. Zazwyczaj to kobiety chcą taką mieć, a panowie – na tyle na ile mogą, unikają tematu. Zupełnie niepotrzebnie. Sesja narzeczeńska może być też wspaniałą zabawą, nowym doświadczeniem, a także świetną pamiątką. Idealna sytuacja to wspólne pomysły, a także miejsca, gdzie nie ma innych ludzi, którzy mogą niepotrzebnie stresować swoją obecnością. Zdjęcia z sesji narzeczeńskiej Agaty i Marcina są dostępne na naszej stronie. Zapraszamy też do obejrzenia krótkiego filmu zza kulis