logo

Rusiborek Dom

RUSIBOREK DOM - WESELE JOANNY I ADAMA

Pierwszy raz mieliśmy być okazję w Rusiborku Dom, ale zacznijmy od początku... Asia i Adam odezwali się do nas na przełomie kwietnia i maja, informując, że chcą się pobrać i szukają ekipy foto-film, która uwieczni ten piękny dzień! Bardzo się ucieszyliśmy, że ich wesele będzie właśnie w Rusiborku, bo wiele dobrego o nim słyszeliśmy. Chcieliśmy też, jak zawsze, spełnić oczekiwania naszej Pary Młodej i stworzyć dla nich coś ponadczasowego.

Najpierw spotkaliśmy się u Adama, gdzie na przygotowaniach poza Rodzicami i bratem byli też jego przyjaciele. Kolegom humor dopisywał i generalnie atmosfera była pozytywna. Udało nam się też polatać dronem, aby bliscy Adama mogli zobaczyć jak wygląda miejsce ich zamieszkania z innej perspektywy.  Potem pojechaliśmy do Asi. Asia wraz z siostrą i swoimi druhnami wynajęła domek niedaleko Rusiborka. Właśnie tam dziewczyny przygotowały się do ślubu. Czuć było swobodę i luz, żadna też nie stresowała się nami. Miejsce było również fotogeniczne\filmowe,  z czego staraliśmy się skorzystać.

fotografia ślubna Rusiborek druhny fotografia ślubna Rusiborek film ślubny Rusiborek

Błogosławieństwo i podziękowania miały miejsce kilka dni wcześniej - w gronie najbliższych.

Po przygotowywaniach pojechaliśmy do kościoła, ponieważ para młoda miała się zobaczyć dopiero tam i tak też się stało. Tata wprowadzał Asię do kościoła, a przy ołtarzu czekał już na nią Adam. Nie obyło się bez wzruszeń! Pan Młody nie mógł się napatrzeć na swoją przyszłą żonę. Pierwsze czytanie czytał Tata Adama. Po przysiędze usłyszeliśmy też oklaski! Lubimy takie msze! Pięknej całości dopełniło huczne wyjście z kościoła.

fotografujemy śluby Rusiborek Dom filmujemy śluby Rusiborek Dom pamiątka na całe życie Rusiborek huczne wyjście z kościoła - fotografia ślubna Wielkopolska

Gdy zobaczyliśmy Rusiborek to poczuliśmy, że jest to totalnie miejsce, jakie lubimy. Piękna sala, duży ogród, krzesełka do chillowania, a nawet miejsce na rozpalenie ogniska. Jedzenie też było przepyszne! O wszystko dbała też Pani Managerka!

Świetne było to, że życzenia i toast odbyły się na ogrodzie. Co więcej, pierwszy taniec, który był jeszcze przed obiadem był.. Na tarasie! Tak, tak, Asia i Adam zatańczyli jeszcze przed poczęstunkiem. Było to niecodzienne rozwiązanie, ale w zgodzie z nimi, dlatego bardzo im kibicowaliśmy w tej decyzji.

Jak to bywa na weselach z pięknym terenem dookoła - Goście chętnie wychodzili na zewnątrz, pili, rozmawiali, spędzali miło czas. Skorzystaliśmy z okazji i w między czasie zrobiliśmy też zdjęcie grupowe, a także zdjęcia z osobami, które chciały mieć pamiątkową fotografię z Parą Młodą, po wszystkim zabraliśmy jeszcze Młodych na 10 minut minipleneru. Jak dobrze, że się zgodzili!

Dodamy, że od rana pogoda była piękna, a potem zaczęły pojawiać się ciemniejsze chmury i delikatnie kropiło, ale nikt się tym nie przejmował, ostatecznie w nagrodę i specjalnie dla Pary Młodej pojawiał się też tęcza. Szczęściarze!

A po 20 parkiet już był pełen, ale tego można się było domyślić.

Na weselach lubimy to, że dużo się dzieje i to nie tylko tam, gdzie Goście tańczą. Dzieje się mnóstwo na sali, dzieje się mnóstwo na ogrodzie, dzieje się mnóstwo na tarasie. A my chodzimy i szukamy tych niecodziennych ujęć do fotoreportażu i do filmu.

Oczepiny również miały formę skróconą, bo wszyscy ewidentnie chcieli tańczyć i cieszy się z Młodymi tym weselem.

Bardzo dziękujemy za współpracę: Simone z Rustykalni Artyści i całej ekipie z Rusiborek Dom.

A chętnych zapraszamy do naszego innego wpisu opisującego wesele w Folwark Machnice.